Wszystkie wpisy, których autorem jest 1lodzierzoniow

Dzień Wielokulturowy

Już po raz piąty w naszej szkole odbył się „Dzień Wielokulturowy”. Tegorocznej uroczystości przyświecało hasło „Zrozumieć inność – mosty dla mniejszości narodowych”. Obchody rozpoczęły  się w auli szkolnej, która zgromadziła zaproszonych gości oraz tłumy zainteresowanych licealistów. Program był bardzo bogaty. Mieliśmy okazje zobaczyć taniec żydowski, cygański, grecką Zorbę i wszystkim dobrze znanego Kankana. Pani Anna Grużlewska przybliżyła nam historie Żydów, którzy zamieszkiwali Dzierżoniów. Wszystko to okraszone piękną muzyką i równie pięknie brzmiącymi językami: włoskim, niemieckim, rosyjskim. Po części artystycznej klasy pierwsze zaprosiły wszystkich zebranych do podróży po Europie, zarówno kulinarnej jak i duchowej. Zaprezentowano państwa projektu Comenius i ich mniejszości narodowe: klasa I A – Finlandia i Rosja, klasa IB – Francja i Romowie,  klasa IC – Niemcy i Turcja,  klasa ID – Włochy i Rumunia,  klasa IE – Polska i Żydzi.

 Drodzy Pierwszoklasiści! Wykazaliście się niezwykłą inwencją, zaprezentowaliście kraje i ich mniejszości narodowe w sposób atrakcyjny i niebanalny.

Z okazji 65-lecia I Liceum Ogólnokształcącego zaproszeni zostali absolwenci. Listę nazwisk otwiera jeden z najbardziej znanych reżyserów w kraju. Sylwester Chęciński, bo o nim mowa, został ochrzczony przez prasę „malarzem charakterów”. To właśnie spod jego pędzla wyszły takie dzieła jak „Nie ma mocnych”, „Kochaj albo rzuć”, czy też „Sami swoi”. W jednym z programów radiowych przyznał, iż pragnie rozstać się z etykietą twórcy tego ostatniego filmu. Cóż, z pewnością nużące jest kojarzenie kogoś przez pryzmat jednej, choć wybijającej się, projekcji.  Dyrekcja szkoły postanowiła zaznajomić młodzież, uczęszczającą do jej zasłużonych murów, z innymi, nieco mniej znanymi filmami reżysera. W mekce życia towarzyskiego – kinie, a zarazem teatrze, wyświetlono trzy z nich. Każdy poruszał inne kwestie związane z egzystencją człowieka. „Agnieszka 46” opowiada o autorytarnie zarządzanej wsi, do której przybywa nauczycielka i rozpoczyna batalie o prymat z dotychczasowym liderem. Jak to często bywa w życiu, rywale podkochują się w sobie, nie czyniąc nic w kierunku konsumpcji uczucia. „Związek” pozostaje wiec platoniczny, a gdy nieprzejednany wódz opuszcza wieś, Agnieszka, pod wpływem silnego wstrząsu, wypowiada słowa: nie jedź. Na tym jej reakcja kończy się. Ach, kobiety to jednak dziwne istoty…

Czytaj dalej