Wymiana polsko-niemiecko-ukraińska


Pierwszego dnia, po przyjeździe gości z Ukrainy oraz przyjeździe do domu zajęłyśmy się zwiedzaniem okolic miejsca mojego zamieszkania. Następnego dnia, w szkole, mieliśmy zajęcia integracyjne ze wszystkimi uczestnikami wymiany. Była to bardzo dobra, wspólna zabawa, dzięki której mogliśmy się lepiej poznać. Po powrocie do domu razem z koleżanką i jej gośćmi udaliśmy się na zakupy do Kłodzka.W środę byliśmy w Górach Sowich, gdzie na szczycie można było wejść na wieżę, a później upiec coś na ognisku. Po powrocie do domu zwiedzaliśmy Ząbkowice Śląskie. Następnego dnia pojechaliśmy do Wrocławia, do ZOO i na stare miasto. Ostatniego dnia byliśmy w Obozie Koncentracyjnym Gross Rosen. Po powrocie do domu zrobiliśmy wspólnie ognisko. Najbardziej w wymianie podobała mi się możliwość poznania nowych osób i ich kultury i spędzanie czasu ze wspaniałymi ludźmi. Najciekawszą atrakcją był wyjazd do Wrocławia.

Weronika Tuła

W dniach 16-21 października brałam udział w wymianie polsko-niemiecko-ukraińskiej.
Goście z Ukrainy przybyli do Polski rano, goście z Niemiec zawitali do nas w godzinach popołudniowych. Drugiego dnia mieliśmy oficjalne zapoznanie i  zwiedzanie szkoły, co, jak sądzę, bardzo spodobało się naszym uczestnikom, którzy twierdzili, że szkoła ma naprawdę fajny wystrój. Zabawy integracyjne spuentowało otrzymanie przez nas koszulek, które ozdobiliśmy, tak aby stały się pamiątkę z naszego spotkania. Po posiłku spożytym w szkolnej kawiarence wróciliśmy do domu i wraz ze znajomymi postanowiliśmy zabrać wszystkich do kina do Świdnicy. Mimo późnego powrotu, wszyscy byli zadowoleni z obejrzanego filmu.Trzeciego dnia odbyła się wycieczka w góry: wejście na Wielką Sowę, a potem chwila odpoczynku, wejście na wieżę widokową, z której roztaczały się piękne widoki, pamiątkowe zdjęcie oraz wspólne ognisko z kiełbaskami.
Kolejnego dnia z rana wyruszyliśmy w podróż do Wrocławia, aby obejrzeć ZOO wraz z afrykarium. Każdy zrobił mnóstwo pięknych zdjęć, mimo nie najlepszej pogody. Później był obiad oraz zwiedzanie wrocławskiego rynku wraz z angielskojęzycznym przewodnikiem. W piątek natomiast odbyliśmy wycieczkę do Rogoźnicy, byłego obozu koncentracyjnego Gross Rosen.  Myślę, że było to również interesujące dla nas, jak i dla naszych znajomych z Niemiec i Ukrainy, każdy słuchał angielskiego przewodnika z wielkim zainteresowaniem. Po powrocie do domu, wraz z moją Niemką i znajomymi wybraliśmy się na pożegnalną pizzę i – wszyscy miło wspominaliśmy miniony tydzień. Sobota – dzień pożegnania, każdy ze smutkiem musiał odwieźć swojego nowego sąsiada na ustalone miejsce, gdzie odbyło się oficjalne zakończenie programu wymiany. Myślę, że chwile spędzone tu w Polsce, zostaną zapamiętane przez nich na bardzo długo, a dla nas pozostaną wspomnienia.

Zuzanna Nędza

  Od 16 do 21 października, w ramach wymiany, przez cały tydzień mieliśmy organizowane wyjazdy i zapewnione atrakcje.

      We wtorek uczestniczyliśmy w zabawach integracyjnych. Poznawaliśmy nawzajem swoje imiona, zainteresowania i umiejętności. Tego dnia również weszliśmy na wieżę dzierżoniowskiego ratusza i zwiedziliśmy mennicę. W środę pojechaliśmy w góry, a naszym celem była Wielka Sowa. Wyprawa była długa i męcząca, ale pozwoliła nam jeszcze bardziej się zintegrować. Czwartego dnia byliśmy we wrocławskim ZOO i zwiedzaliśmy miasto. Zobaczyliśmy katedrę na Ostrowie Tumskim, poszliśmy na rynek i poznaliśmy wiele legend o mieście. Następnego dnia udaliśmy się do obozu koncentracyjnego w Gross Rosen, w którym mogliśmy poznać historie z czasów II wojny światowej. Wymiana bardzo mi się podobała. Uważam, że to świetny sposób na podszkolenie angielskiego, który był językiem przewodnim, oraz na poznanie nowych osób. Nasi goście mogli poznać polską kulturę i domowe zwyczaje, a nawet nauczyć się paru słów po polsku. Był to świetnie spędzony czas i na pewno ponownie wezmę udział w takim wydarzeniu.

Karolina Chrzan