wiosna 2015

Z WIZYTĄ U NIEMIECKICH KOLEGÓW

17-18.04.15 (PIĄTEK-SOBOTA)

Z Dzierżoniowa wyjechaliśmy około godziny 20.00. Podróż w autobusie byłaby całkiem przyjemna, gdyby nie lodowata temperatura jaka w nim panowała. Do Hamburga przybyliśmy o 7.30. Na nasz przyjazd czekało kilku niemieckich uczniów z nauczycielem. Razem udaliśmy się w dalszą podróż do Buxtehude. W wyznaczonym miejscu czekali na nas pozostali uczestnicy „wymiany” wraz z rodzinami. Wtedy nastąpiło przywitanie i ogólne poznanie. Na pierwsze śniadanie każdy udał się do domu w towarzystwie „nowej” rodziny, a potem – na pierwsze zwiedzanie  Buxtehude. Po spacerze udaliśmy się na pole do gry w mini golfa. Zabawa była przednia, wszyscy dobrze się czuli i grali z zaangażowaniem. Kolejnym punktem było wyjście do restauracji, w której skosztowaliśmy tradycyjnych niemieckich przysmaków. Każdy z nas miał potem zdecydować, jak chce spędzić wieczór. Ja wraz z moim kolegą zostaliśmy zaproszeni na przyjęcie urodzinowe niemieckiego znajomego. Bawiliśmy się razem super! Niemiecka młodzież niczym nie różni się od naszej. Nawet potrafi bawić się lepiej!

NIEDZIELA. Wieczorem było zaplanowane ognisko dla wszystkich, jednakże przed nim spotkaliśmy się wcześniej w mieście na pizzy. O godzinie 18:00 udaliśmy się łąkę, gdzie rozpaliliśmy ognisko i zjedliśmy pyszną kolację w postaci pieczonych kiełbasek i innych pyszności. Wszystko odbywało się przy muzyce, ponieważ wraz z koleżankami z Niemiec graliśmy na gitarach. Był to bardzo mile spędzony dzień, no i lepiej poznaliśmy siebie.

W PONIEDZIAŁEK nareszcie mieliśmy okazję po raz pierwszy zobaczyć szkołę, do której chodzą nasi niemieccy przyjaciele. Zostaliśmy serdecznie przywitani przez dyrektora, a następnie oprowadzeni po budynku. Był ogromny i robił wrażenie. Mieliśmy okazję zobaczyć m. in. nowocześnie urządzony gabinet fizyczny i salę gimnastyczną. Uczniowie przygotowali dla nas koncert, podczas którego grali popularne utwory muzyczne. Odwiedziny zakończyły się obiadem w szkolnej stołówce. Po chwili przerwy mogliśmy ruszyć na zwiedzanie centrum miasta. Ogromne wrażenie wywarł na nas zabytkowy kościół. Popołudnie upłynęło nam pod znakiem śmiechu i zabawy. Całą grupą wybraliśmy się na kręgle i urządziliśmy międzynarodowy konkurs na najlepszą drużynę.

WTOREK był czwartym dniem naszego pobytu w Niemczech. Rano pojechaliśmy busami na przedmieścia Hamburga, do fabryki przednich i tylnych części kadłubów samolotów marki Airbus. W owej fabryce dokonywano także montażu wszystkich części. Dowiedzieliśmy się, jak produkowane są samoloty oraz w jaki sposób mogą się one wznosić, jednak robienie zdjęć było zakazane. Następnie dojechaliśmy do centrum Hamburga, gdzie zjedliśmy obiad w portugalskiej restauracji. Potem był rejs statkiem po Łabie, a następnie czas wolny, podczas którego część z nas poszła na wieżę widokową kościoła św. Michała (Sankt Michaelis). Wieczorem poszliśmy do hamburskiej opery na "Fantoma z Opery" Andrew Lloyda Webbera.

 

ŚRODA. Rano każdy z nas musiał wcześnie wstać, aby dojechać na dworzec: stąd mieliśmy się udać pociągiem do Bremen. Dzień rozpoczęliśmy od zwiedzania universum, które było zdecydowanie główną atrakcją dnia. Był to nowoczesny budynek na wodzie, podzielony na trzy piętra, a na każdym z nich mogliśmy odkrywać technologię, człowieka czy naturę. Poprzez ciekawe doświadczenia mogliśmy odczuć na własnej skórze prawa fizyki czy funkcjonowanie naszego mózgu. Po trzech mile spędzonych godzinach w tamtym miejscu udaliśmy się do miasta, by wysłuchać historii Bremen a także zrobić zdjęcia pod słynnym pomnikiem Ronalda. Mieliśmy także okazje zobaczyć pomnik ''muzykantów z Bremy'', czyli osła, psa, kota oraz – kurę. Duże wrażenie na nas zrobił także kościół, którego niestety nie udało się nam zwiedzić, aczkolwiek mogliśmy podziwiać jego bogatą architekturę od zewnątrz. Czas wolny w owym mieście wykorzystaliśmy do końca, oglądając każdy z jego zakamarków. Potem – Hamburg, wspólna kolacja i Buxtehude. Wieczorem spędziliśmy miło wieczór przy wcześniej zamówionej pizzy.
 

CZWARTEK był ostatnim dniem naszej wizyty w Niemczech. O ósmej zaczęły się zajęcia w Gymnasium Buxtehude Sud – szkole naszych hostów. Ja miałam język niemiecki razem z Kamilą. O 15 odwiedziliśmy Hamburg, gdzie odbyliśmy rejs barką po rzece Elbe. Po nim część naszych hostów odjechała z powrotem do Buxtehude, a my mieliśmy czas wolny. I powrót! Tak skończyła się nasza wymiana.

 

 

 

 

szkoła ponadgimnazjalna