Koncert zespołu In Ashes

W czwartek, tj. 20 stycznia 2011 roku, miało miejsce wielkie wydarzenie dla młodych fanów różnych odmian metalu powiatu dzierżoniowskiego. Tamtego dnia o godzinie 17:00 w ramach programu „Genialna Jedynka” w skromne progi naszej szkolnej auli wkroczyło istne tornado – trash metalowy zespół In Ashes, który na co dzien swoją siedzibę ma w Świdnicy. O niezaprzeczalnej popularności zespołu może świadczyć liczba osób, która zjawiła się na ich koncercie, a było to ok. 80-90 osób w szczytowym momencie.
Niepozorni, obdarzeni wielkim talentem. W świetle reflektorów zaprezentowali nam swoją własną interpretacje wielu znanych utworów. Szkoła jeszcze nigdy nie tętniła taką energią, przyjrzyjmy się wiec bliżej tym, którzy są sprawcami tego zamieszania.
Sandra Szymanowska: Jakie są Twoje wrażenia po koncercie: Uważasz wasz występ za udany?
Damian Radziwon: Było jak najbardziej pozytywnie. Uważamy, że był to nasz najlepszy jak do tej pory występ.
Natalia Czarnik: Mieliście tremę, czy jesteście już oswojeni ze sceną? Czy ewentualna trema działa na was mobilizująco?
D.R: Tremę odczuwamy przed każdym występem.
Dawid Jęczmionka: Wydaje nam się, że działa ona na nas mobilizująco. Ponadto trema zapobiega rutynie i wciąż dostarcza nowych emocji zarówno nam, jak i publiczności.

Wulkan metalowej energii rozgrzał liczną publikę do czerwoności grając zarówno swoje autorskie utwory, jak i covery innych, znanych zespołów. Już przy trzecim utoworze oddani fani wkroczyli pod scene szalejąc i skacząc w rytm muzyki. Dźwieki gitary rozchodziły się po całej szkole, a widzów przybywało przez cały wystep. Publika oczywiście domagała się bisu! Chłopcy z In Ashes oczywiście ulegli swoim wiernym słuchaczom, a po wystepie obiecali, że jeszcze do nas wrócą. Jako, że zespół wniósł pewien powiew świeżości do naszej szkoły – czekamy z niecierpliwością!

S.Sz: Skąd zrodził się pomysł na założenie zespołu i zarazem tak oryginalną nazweż
D.J:
Każdy z członków zespołu pasjonował się grą na instrumentach. Na początku graliśmy osobno. Pewnego dnia połączyliśmy nasze siły i tak oto powstała „Krytyka”.
D.R: A co do nazwy, to odnosi się ona do naszej samokrytyki, oraz nieustannego dążenia do bycia coraz lepszym.
N.Cz: Wyczytaliśmy, że wraz z pojawieniem się nowego członka zespołu zmieniła się też wasza muzyka. Na czym polegała ta zmianaż
D.R:
Po moim pojawieniu się w zespole nasza muzyka stała się bardziej zrytmizowana oraz dynamiczna.
D.J: Pojawiło się w niej dużo nowej, pozytywnej energii.
S.Sz: Jak wyglądają wasze próbyż Jak czesto i gdzie się spotykacież
D.J:
Spotykamy się u naszego kolegi, Piotrka. Próby odbywają się w weekendy.
N.Cz: Koncertowaliście już przed wiekszą publicznościąż
D.J:
Jak do tej pory był to nasz najwiekszy wystep.
D.R: Nie graliśmy jeszcze przed tak liczną publicznością.
S.Sz: Czy w waszym repertuarze znajdują się też piosenki skomponowane przez Wasż Jeśli tak, to kto je piszeż
D.R:
Komponowaniem zajmuje się ja, a w tworzeniu tekstów bierze udział cały zespół.
N.Cz: Jaki moment w waszej działalności był najtrudniejszy, a co uważacie za najwiekszy sukcesż
D.R:
Bez wątpienia dzisięjszy wystep możemy zaliczya do najlepszych momentów. Publicznośa była niesamowita.
D.J: Jeszcze nie przeżyliśmy kryzysu w zespole.
S.Sz: Macie jakieś muzyczne inspiracjeż Jeżeli tak, to jakież
D.R: Każdy z nas indywidualnie czerpie pomysły z twórczości cenionych przez siębie artystów. Lącząc nasze pomysły tworzymy nowatorskie utwory. Tak właśnie wygląda aranżacja muzyczna naszego zespołu.
N.Cz: Czy skład zespołu jest już zamknietyż Czy bierzecie pod uwage możliwośa powiekszenia zespołuż
D.J:
Na dzien dzisięjszy skład zespołu uważamy za zamkniety. Jak na razie nasza grupa sześciu osób jest zupełnie wystarczająca.
S.Sz: Jakie są wasze plany i marzenia dotyczące „Krytyki”ż
D.R:
Chcielibyśmy nieustannie się rozwijaa, doskonalia nasze umiejetności i pozyskaa ludzi, którzy będą utożsamiaa się z naszą muzyką, będą ją czuli i odnajdą w niej tyle radości, co my.
Dziekujemy bardzo za udzielenie wywiadu, trzymamy za Was kciuki i życzymy powodzenia!

Z Damianem Radziwoniem (klawiszowcem) i Dawidem Jeczmionką (basistą) rozmawiały
Sandra Szymanowska i Natalia Czarnik.