jesień 2014

11 października do naszego miasta przyjechali koledzy z Niemiec. Przebyli oni długą drogę z Hamburga do Wrocławia, gdzie czekali na nich nasi nauczyciele wraz z przedstawicielką uczniów. Następnie udali się wspólnie autobusem do Dzierżoniowa. Tu nastąpiło oficjalne przywitanie całej grupy, rozdzielenie do poszczególnych rodzin, które zechciały przyjąć gości z Niemiec. Po niedługim czasie spędzonym w rodzinnym gronie zorganizowane zostało grupowe spotkanie w celu bliższego zapoznania się.

Następnego dnia; młodzież przedpołudnie spędziła w gościnnych domach. Niektórzy uczestniczyli we mszy św., zapoznając się tym samym z polską katolicką obrzędowością religijną. Po południu rozpoczęło się zwiedzanie Bielawy (tu: wejście na Górę Parkową). Uczniowie podziwiali panoramę miasta oraz Gór Sowich z platformy widokowej. Podsumowaniem dnia było ognisko. Wszystkim towarzyszył dobry humor. Kiełbaski zajadane były przy dobrej muzyce. Dzień można zaliczyć do udanych głównie z powodu życzliwości pogody.

Trzeciego dnia, po wspólnie spędzonym weekendzie, zaplanowany był wyjazd do Książa. Poniedziałek był dniem zapoznawania naszych nowych kolegów z turystycznymi walorami okolicznych terenów. Zamek Książ wywarł na młodzieży z Buxtehude duże i dobre wrażenie. Wszyscy byli zaciekawieni architekturą i historią zamku czy słynnej księżnej Daisy. Pani przewodnik „dwujęzycznie” opowiadała nam o losach dawnych właścicieli Książa oraz różnych tajemnicach, które łączą się z tym miejscem. Mieliśmy okazję zwiedzić podziemia tej niezwykłej budowli, a nawet wysłuchać imitacji nalotu bombowego. Upamiętniliśmy naszą pierwszą wycieczkę mnóstwem zdjęć na tle pięknego Parku Krajobrazowego i ogrodów zamku. Następnie udaliśmy się do pobliskiej Palmiarni. Niektórzy z nas zdecydowali się nabyć małe pamiątki w postaci kaktusów lub żywych kamieni.  

Po południu niemal cała polsko-niemiecka grupa udała się szynobusem do Świdnicy. Mimo spóźnionego transportu i długiego błąkania się po ciemnych ulicach, udało nam się dotrzeć do kina. Ku rozczarowaniu wielu delikatnych dziewczyn jedynym filmem w języku angielskim był horror pod tytułem "Annabelle". Po zakupie popcornu i wygodnym ułożeniu się w fotelu z niecierpliwością oczekiwaliśmy na seans. Jednak uśmiech z naszych twarzy zniknął bardzo szybko, gdy zobaczyliśmy pierwsze minuty filmu. Po dłuższym czasie część z nas patrzyła na ekran z zakrytymi oczami, a druga część zastanawiała się nad opuszczeniem sali. Przestraszeni i uciekający przed własnym cieniem byliśmy zmuszeni wracać na dworzec przez ciemny park. Zwartą grupą niemal wbiegliśmy do szynobusa i już spokojnie dojechaliśmy do Dzierżoniowa. Wieczorem zmęczenie dało o sobie znać, więc szybko skierowaliśmy się do łóżek, aby zebrać nowe siły na kolejny dzień.

14 października; we wtorek wraz z młodzieżą z Buxtehude udaliśmy się do Karpacza. Głównym celem wycieczki było wejście na Śnieżkę, zwiedzenie miasta, oraz rozpalenie ogniska na koniec naszej wspólnej wędrówki po Karkonoskim Parku Narodowym. Jednak pogoda nieco zmieniła plan wycieczki. Ponieważ było bardzo zimno i warunki nie pozwoliły nam na zdobycie szczytu, wraz
z wychowawcami ustaliliśmy, że wjedziemy wyciągiem na Kopę. Z powrotem przespacerujemy się na dół, odwiedzając przy okazji jedno z najstarszych schronisk w Polsce – ,,Samotnię”.
W czasie zejścia mogliśmy podziwiać wspaniałe krajobrazy górskie i w całej okazałości zobaczyć Śnieżkę, bo najczęściej jest ona bardzo zamglona i jej widoczność jest ograniczona. W schronisku mieliśmy czas na chwilę odpoczynku, wypicie ciepłej herbaty i okazję do poznania się bliżej z naszymi zagranicznymi przyjaciółmi. Nasze zejście do autobusu trwało około dwóch godzin. Wszyscy byli bardzo zmęczeni i nie mieliśmy już siły na dalsze zwiedzanie, dlatego od razu udaliśmy się do autokaru.
Podróż zakończyła się o godzinie 18. Zjedliśmy obiad, odpoczęliśmy i wszyscy ponownie spotkaliśmy się w pizzerii. Wieczorne spotkanie pozwoliło nam na jeszcze większą integrację, a przede wszystkim podszkolenie obcego języka. Myślę, że niektórzy z nas mogli pokonać swoje opory w nawiązywaniu kontaktów i bardziej otworzyli się na nowe znajomości.
To był bardzo udany dzień. Każdy z nas wyniósł coś pozytywnego dla siebie.

15 października udaliśmy się z partnerami z wymiany do stolicy naszego województwa -Wrocławia. Do miasta dotarliśmy po około godzinnej podróży busem. Gdy znaleźliśmy się już na miejscu, naszym pierwszym celem była Panorama Racławicka, a następnie Rynek. Po drodze, wraz z wychowawcami, przedstawiliśmy kolegom z wymiany miejsca, które znajdowały się na naszej drodze. Gdy dotarliśmy na Rynek, nauczyciele przygotowali nam grę miejską. Całą grupą wykonaliśmy wszystkie wyznaczone zadania. Po czasie wolnym wróciliśmy do domu.

Szóstego dnia udaliśmy się na wycieczkę do Złotego Stoku. Wyjazd miał miejsce o godzinie 10 spod szkoły. Po dotarciu na miejsce zostaliśmy podzieleni na dwie grupy – niemieckojęzyczną i polskojęzyczną. Grupa niemieckojęzyczna udała się na spływ łódką kanałem transportowym kopalni, a grupa polskojęzyczna na płukanie tzw. "złota głupców". Po przygotowaniu technicznym do płukania, zabraliśmy się do ćwiczeń. Każdy otrzymał swój talerz, na którym znajdował się piasek wraz ze złotem, oraz fiolkę. Naszym zadaniem było wypłukać jak najwięcej drobin złota. Następnie udaliśmy się do muzeum minerałów. Gdy grupa niemiecka opuściła kopalnię, przyszła kolej na nas. Sympatyczny przewodnik zaprowadził grupę polskojęzyczną na spływ łódką – w tym czasie grupa z Buxtehude przeszła do dalszego zwiedzania kopalni. Podążyliśmy za przewodnikiem w stronę sztolni – po drodze czekała na nas niespodzianka w postaci "gnoma", którego zadaniem było przestraszenie turystów. Gdy dotarliśmy do kanału, założyliśmy kaski i wsiedliśmy do łódki. Przewodnik opowiedział nam jego historię; bezpiecznie przepłynęliśmy wyznaczoną trasę. Po wyjściu na zewnątrz spotkaliśmy się z kolejnym przewodnikiem, z którym udaliśmy się na dokładne zwiedzanie kopalni. Dowiedzieliśmy się wiele o właściwościach złota, arszeniku oraz historii wydobywania tego niezwykłego surowca na naszych terenach. W tym czasie grupa niemieckojęzyczna była zajęta płukaniem złota. Z kopalni wydostaliśmy się za pomocą kolejki. Po wyjściu obie grupy znów się połączyły. Po niecałych 30 minutach przyjechał po nas bus i wróciliśmy do domu.

17 października, w piątek, o godzinie 8, wszyscy biorący udział w wymianie polsko-niemieckiej spotkali się w szkole. Uczniowie z Niemiec zostali oprowadzeni po liceum. Następnie każdy wraz ze swoim gościem-partnerem udał się na drugą lekcję. Po lekcji, o godzinie 9.35, wszyscy spotkali się przed szkołą, pożegnali oraz poczekali na busa, którym nasi partnerzy odjechali do domu.

 

szkoła ponadgimnazjalna