Był sobie wiersz…

Poezja bierze początek ze wzruszenia rozpamiętywanego w spokoju. Aby na zwykłej kartce papieru mógł zagościć wiersz, potrzeba splotu dwóch sprzyjających okoliczności – chwili wzruszenia i momentu zadumania człowieka zdolnego uchwycić ten ulotny, iluzoryczny fragment rzeczywistości. Wtedy to oczom naszym ukazują się liryczne wersy, które należy smakować powoli, subtelnie, delektując się każdym drobiazgiem. Naturalnym następstwem są kolejne perełki, z których każda jest inna, niepowtarzalna, lecz dopiero poznanie wszystkich pozwala nam na prawdziwą, poetycką ucztę. W takim właśnie klimacie 22 stycznia w auli naszej szkole odbył się wieczór poetycki, będący jednocześnie promocją wydania tomiku poezji „Był sobie wiersz”. Antologia ta jest zbiorem wierszy uczniów naszej szkoły, którzy przebywali w niej w latach 1998 – 2009. Pracą nad jego wydaniem zajęła się redakcja, w skład której weszła pani Grażyna Bajsarowicz, Janina Weretka-Piechowiak, Elżbieta Jach, Ewa Ptak oraz pan Sebastian Runowicz. Nad oprawą artystyczną wieczoru czuwała pani Jolanta Maniecka. Jednak najważniejszymi osobami tego dnia byli sami poeci, a ich utwory pozwoliły zebranym gościom poczuć wzruszenie i powiew, które Czesław Miłosz widzi w trzech kropkach mieszkających za przecinkiem.

W scenerii kawiarenki poetyckiej, artyści zaprosili zgromadzonych w przepiękną podróż bezdrożami niezmiennych wartości, jakimi kierują się współcześni młodzi ludzie. Upewniono nas, że „nie ma ojczyzny ładnej; Jest tylko ojczyzna brzydka obnażona”, uzmysłowiono brutalną prawdę, iż – życie, a poezja pojawia się znikąd. Jednak pomimo tego, że źródło poezji jest nam nieznane, to trwa ona dopóki znajdzie się jej entuzjasta, trwa, dopóty ktoś chce ją zgłębić. I chociaż takich ludzi jest niewielu, i nie domagają się publicznej aprobaty, cieszymy się, że są, szczególnie jeśli są uczniami I Liceum Ogólnokształcącego w Dzierżoniowie. To wielki powód do dumy!  Tłem do jakże twórczej recytacji dzieł młodych poetów była niezwykle nastrojowa scenografia, zaprojektowana przez panią Elżbietę Jach oraz muzyka, której autorami byli Kacper Buszta, Paweł Nieroda i Wojtek Niemczykowski. Tego wieczoru „był sobie wiersz” i ten wiersz pozostał w wielu sercach. Z całą pewnością zgromadzonym w „kawiarence” uświadomił to znany krytyk literacki pan Karol Maliszewski, który z szacunkiem i uznaniem wypowiadał się na temat twórczości początkujących poetów. Odkrył to, co najważniejsze w ich wierszach, czyli ogromny indywidualizm i bezkompromisową szczerość w opisie świata, rozbudził zapał do dalszych, poetyckich poszukiwań. Pasja z jaką ukazano słowo pisane, przekonała nawet tych najbardziej nieprzekonanych. I teraz tylko pozostaje czekać na godnych kontynuatorów