rewizyta

DZIEŃ TRZECI – 19.12. – PONIEDZIAŁEK

 Ostatni dzień wymiany był jednocześnie najlepszym i najsmutniejszym. Najlepszym, bowiem oprowadzaliśmy naszych zagranicznych gości po Dzierżoniowie, a więc po naszej „dzielnicy”. Najsmutniejszy, ponieważ był to ich ostatni dzień pobytu z nami. Następnego dnia udali się do Krakowa, aby odwiedzać kolejne miejsca.

 Przygotowania do kolacji

 Do południa zajmowaliśmy się przygotowaniami do uroczystej kolacji, która miał odbyć się w naszym liceum. Każdy z uczestników chętnie w tym pomagał, a więc praca poszła szybko i sprawnie. Efekt był oszałamiający co osobiście stwierdziła grupa izraelska. Po przygotowaniu wszystkiego do kolacji mieliśmy chwilę czasu wolnego.

 Zwiedzanie Dzierżoniowa

 O godzinie 14 rozpoczęliśmy oprowadzanie naszych gości po mieście. Zaczęliśmy oczywiście nigdzie indziej jak w naszej szkole. Oprowadzaliśmy ich po kolejnych gabinetach, przedstawialiśmy im nasze klasy i nauczycieli. Grupie izraelskiej szczególnie spodobał się sposób prowadzenia lekcji u nas, bowiem w co drugiej klasie odbywały się próby do konkursu piosenki BENO, więc było bardzo wesoło. Po wyjściu ze szkoły wszyscy byli zadowoleni z tej krótkiej lecz „jakże treściwej” wycieczki po naszym liceum. Następnie udaliśmy się na cmentarz żydowski, znajdujący się przy ulicy Wrocławskiej.
Tam odbyła się krótka lekcja historii, którą poprowadziła Pani Prof. Grużlewska. Lekcja celowo była prowadzono w języku polskim, aby nasi uczniowie mogli zaangażować się w tłumaczenie informacji grupie z Izraela. Dalej udaliśmy się do synagogi, która mieści się przy ulicy Krasickiego. Tam również Prof. Grużlewska, udzieliła nam kilka ciekawostek na temat  żydowskiej historii, tworzonej na ziemiach dzierżoniowskich. Potem my przejęliśmy inicjatywę i oprowadzaliśmy, podzieleni na grupy, naszych gości po rynku i pobocznych uliczkach. Wszystkim podobało się nasze miasto, ale chyba najbardziej urzekła ich magia sklepów. Po tym oprowadzaniu nasza grupa miała czas wolny na powrót do domu i przekąszenie czegoś, natomiast grupa izraelska udała się do Krzyżowej na obiad.

 Uroczysta kolacja – pożegnanie

 Ponownie spotkaliśmy się dopiero o godzinie 17 w naszej szkole. Na początek zaprosiliśmy ich na koncert kolęd, co było dla nich nowością i bardzo im się spodobało. Część polskiej grupy w tym czasie „dopieszczała” ostatnie szczegóły kolacji. Każdy jednak musiał przynieść przygotowaną przez siebie, charakterystyczną dal Polski potrawę. Ja wraz z dwiema koleżankami z klasy przygotowaliśmy barszcz czerwony z uszkami. Nikt się nie zatruł więc human nie gotuje chyba aż tak źle. Po koncercie odbyła się kolacja, na której wszyscy świetnie się bawili. Po kolacji nadszedł czas pożegnań, czego nie lubi chyba nikt. Pożegnanie, z wiadomych przyczyn, trwało dość długo, czego raczej nikt nie żałuje. Gdy grupa z Izraela odjechała, było nam trochę smutno, ale miejmy nadzieję, że w przyszłym roku znów się zobaczymy.

szkoła ponadgimnazjalna